Klient nie kupuje adresu biura. Kupuje ludzi, kompetencje i proces, który dowozi termin. W Krowd bierzemy to zdanie dosłownie: nie mamy recepcji, sali konferencyjnej ani tabliczki na drzwiach. Mamy zespół rozsiany między Szczecinem a Krakowem i harmonogram, który trzyma się niezależnie od tego, kto gdzie danego dnia pracuje.
Ten tekst tłumaczy, skąd wzięła się ta decyzja, jak wygląda taka współpraca krok po kroku i, uczciwie mówiąc, dla kogo model zdalny się nie sprawdza. Bo nie sprawdza się zawsze, i wolimy powiedzieć to na początku, zamiast po podpisaniu umowy.
Dwa miasta, jeden zespół
Rafał prowadzi strategię i projekty ze Szczecina. Michał odpowiada za marketing i performance i pracuje z Krakowa. Reszta zespołu, designer i fotograf, dokłada się z miejsc, które akurat mają sens dla konkretnego zlecenia: planu zdjęciowego, sesji, eventu.
To nie jest ustawienie, które zostało z czasów pandemii, bo tak było wygodniej. Zdalny model wybraliśmy świadomie, bo pozwala dobierać ludzi pod projekt, a nie pod to, kto akurat dojeżdża do tego samego biurowca. Jeśli najlepszy performance marketer dla Twojej branży siedzi w Krakowie, a najlepszy fotograf eventowy w Szczecinie, głupotą byłoby wybierać między nimi tylko dlatego, że mają inny adres.
W wyszukiwarce to wygląda tak: część zapytań trafia do nas jako agencja kreatywna Szczecin, część jako agencja marketingowa Szczecin, coraz częściej dochodzi też agencja reklamowa Kraków. Traktujemy to jako opis realnej sytuacji, nie hasło marketingowe. Mamy ludzi w obu miastach i realnie obsługujemy zlecenia z obu kierunków, nie tylko efektowne zdanie w opisie firmy.
Co to daje klientowi w praktyce? Dwa niezależne kalendarze specjalistów zamiast jednego wąskiego gardła, w które i tak trafiłby cały projekt. Brak kosztu wynajmu powierzchni biurowej, który zwykle jest wliczony w stawkę godzinową agencji stacjonarnej, a klient płaci za niego niezależnie od tego, czy kiedykolwiek wejdzie do tego biura. I zespół, który pracuje async z przyzwyczajenia, nie z konieczności, bo inaczej się nie da, gdy dwie kluczowe osoby dzieli 500 kilometrów, a mimo to muszą podejmować decyzje tego samego dnia.
Zdalny model nie oznacza też tańszej agencji. Oznacza zespół dobrany pod projekt, a nie pod to, kto akurat ma wolne biurko w danym mieście.
Nie sprzedajemy adresu. Sprzedajemy zespół, który dowozi termin niezależnie od tego, w którym mieście danego dnia pracuje.
Jak wygląda zdalna współpraca krok po kroku
Poniżej cztery elementy, z których faktycznie składa się projekt: jak zaczynamy, jak wygląda codzienny rytm, jak podejmujemy decyzje w rundach poprawek i gdzie mimo wszystko lądujemy w tym samym pomieszczeniu.
Brief i warsztat
Pierwszy kontakt to zwykle krótki formularz i trzydziestominutowa rozmowa, bez prezentacji firmy, za to z konkretnymi pytaniami o cel, budżet i to, co już było próbowane. Dokładną listę tych pytań opisaliśmy osobno w tekście o briefie dla agencji. Jeśli projekt wymaga warsztatu pozycjonującego, robimy go na wideo: nagrywamy sesję, a notatki i ustalenia trafiają do wspólnego dokumentu, żeby nikt nie musiał pamiętać, co padło w czterdziestej minucie, gdy Rafał był w Szczecinie, a klient w Poznaniu.
Rytm pracy i narzędzia
Współpraca ma stały rytm: cotygodniowy check-in, jedna tablica projektowa widoczna dla klienta, jeden wątek komunikacji zamiast rozproszonych maili i wiadomości na kilku kanałach naraz. Status projektu jest zawsze do sprawdzenia bez telefonu do project managera i bez pytania „na jakim to jest etapie”. To nie jest bardziej skomplikowane niż praca stacjonarna. Jest tylko bardziej spisane, bo bez tego zdalny zespół gubi ustalenia po tygodniu, a klient traci poczucie kontroli nad projektem.
Rewizje i decyzje
Rundy poprawek mają terminy i formę, nie luźne „może jeszcze coś zmienimy przy okazji”. Feedback zbieramy w jednym miejscu, z konkretną datą odpowiedzi, żeby projekt nie utknął na tydzień, bo ktoś czekał na telefon, który miał się odbyć „jak się uda złapać wolną chwilę”. Jeśli decyzja wymaga więcej niż jednej osoby po stronie klienta, ustalamy to na starcie, zamiast odkrywać w czwartej rundzie poprawek, że zdanie ostatnie należy do kogoś, kto jeszcze nie widział briefu.
Kiedy spotykamy się na żywo
Zdalny model nie znaczy zero spotkań. Są trzy sytuacje, w których fizyczna obecność wygrywa z każdym połączeniem wideo. Plan zdjęciowy albo filmowy, bo obrazu nie da się wyreżyserować przez ekran. Event, bo ktoś z zespołu musi stać przy scenie, kiedy coś idzie nie tak, a nie dowiadywać się o tym z relacji na Instagramie. I pierwsza duża prezentacja strategii, bo decyzje zapadają szybciej przy jednym stole niż w wątku komentarzy pod dokumentem.
Dowody, nie deklaracje
Deklaracje o zdalnej pracy są tanie. Każda agencja napisze o sobie „pracujemy elastycznie”. Poniżej dwie realizacje ze Szczecina, które pokazują, jak to wygląda w praktyce, z konkretnym zakresem i konkretnym rokiem, nie tylko w teorii.
Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie
Dla jednej z najbardziej rozpoznawalnych architektonicznie i akustycznie sal koncertowych w Polsce zrealizowaliśmy w 2022 roku dwa deliverables: spot promocyjny wykorzystywany w komunikacji zewnętrznej instytucji oraz kompletny system dyplomów uczestnictwa dla europejskiego projektu MMM. Projekt, produkcja i druk certyfikatów wręczanych uczestnikom programu zostały przygotowane zgodnie z wymogami samego programu i standardami wizualnymi instytucji, nie według jednego uniwersalnego szablonu. Cały zakres tej realizacji: Filharmonia Szczecin w portfolio.
80s Classic Orchestra
Dla trasy koncertowej z orkiestrowymi aranżacjami popowych klasyków lat 80. prowadziliśmy plan od zera: strategię z jasno zdefiniowaną publicznością, markę i key-visual, stronę z biletami, kampanie Meta i Google Ads, social media i dystrybucję informacji prasowych, od warm-upu we wrześniu 2024 przez cały cykl przedsprzedażowy w 2024 i 2025 roku. Koncert premierowy w Netto Arenie w Szczecinie został ostatecznie odwołany przez organizatora. Uczciwie: to nie jest historia o sukcesie eventu, tylko o tym, że każdy etap pracy, od strategii po PR, został zrealizowany zgodnie z planem, aż do dnia, w którym organizator podjął decyzję o odwołaniu. Pełny zakres: 80s Classic Orchestra w portfolio.
Dla kogo ten model nie jest dobry
Zdalna agencja nie jest uniwersalną odpowiedzią na każdy brief. Kilka sytuacji, w których szukalibyśmy kogoś innego niż my, zamiast udawać, że wszystko da się zrobić przez ekran.
- Potrzebujesz codziennej fizycznej obecności zespołu: kogoś, kto reaguje na bieżąco na zmiany w open space. To model in-house albo lokalna agencja z siedzibą w tym samym budynku, nie my.
- Twoja branża wymaga stałej obecności na miejscu produkcji: tygodniami, na przykład ciągłego nadzoru na planie serialu. Wolimy projekty z jasno określonymi momentami spotkań na żywo, nie ciągłą obecność przez cały cykl.
- Zaufanie budujesz adresem biura: i możliwością wpadnięcia bez zapowiedzi na kawę. Rozumiemy tę potrzebę, ale nie jesteśmy w stanie jej spełnić. Pracujemy z dwóch miast, nie z jednej recepcji.
- Wolisz jednego rozmówcę do wszystkiego: od grafiki po fakturę. My pracujemy zespołowo, więc różne etapy briefu prowadzą różne osoby, a nie jeden uniwersalny opiekun klienta.
Żadna z tych sytuacji nie jest zarzutem pod adresem klienta. To po prostu inny model potrzeb, do którego lepiej pasuje inny dostawca. Wolimy to powiedzieć wprost na pierwszej rozmowie, niż sprzedać projekt, który po dwóch miesiącach obie strony będą uważać za pomyłkę.
Jeśli zastanawiasz się, na co patrzeć wybierając agencję niezależnie od modelu pracy, pisaliśmy o tym osobno w tekście o siedmiu sygnałach dobrej współpracy.
Obsługujemy całą Polskę zdalnie
Szczecin i Kraków to miejsca, z których pracujemy, nie granice, w których się zamykamy. Model, który opisaliśmy wyżej, działa tak samo dla klienta z Warszawy, Wrocławia czy miejscowości, w której nie ma żadnej agencji kreatywnej w promieniu stu kilometrów. Adres biura nigdy nie był tym, co decydowało o jakości strategii albo kampanii, a pełny zakres praktyk, którymi się zajmujemy, opisaliśmy osobno na stronie agencji.
Jeśli szukasz zespołu do strategii, brandingu albo kampanii i nie przeszkadza Ci, że nie odwiedzisz nas w biurze z widokiem, napisz do nas pod /contact. W 48h wracamy z zakresem, konkretną ekipą i realnym terminem, nie ogólnikiem „damy znać”.
